Ciężka praca drogą do sukcesu

Po MP w Gdańsku byłem bardzo podłamany, gdyż forma wskazywała, że złamanie tych magicznych dla mnie 32min jest możliwe. Niestety źle to wszystko zaplanowałem. Wiem dobrze, że w takie dalsze wyjazdy muszę po prostu jechać dzień wcześniej (4 godziny jazdy samochodem z powodu korków oraz niecierpliwe czekanie na start w upale musiało się odbić na biegu). Start zaplanowano o godzinie 17:30, a temperatura 30 stopni mówiła sama za siebie. Mając świadomość wysokiej formy zacząłem bardzo mocno (za mocno hehe). Pierwszy kilometr pokazał 2:57min. W ogóle go nie poczułem, ale w dalszej części biegu miało to wielkie znaczenie. Kolejne dwa kilometry pobiegłem równie mocno 3:05min i 3:08min, natomiast 5km w niespełna 16min. To było za mocno dla mnie. Na 6km zaczął mnie dopadać kryzys i mocny ból uda i brzucha. Przed 7km, z ciekawości zobaczyłem, z jaką bieżącą prędkością biegnę. GPS pokazywał 3:40min/km. To mnie całkiem podłamało. Z biegu z narastającą prędkością wyszło człapanie do mety. Nie wspominam tego startu za dobrze. Po biegu musiałem wszystko przemyśleć i odpocząć :)

Kolejny start zaplanowałem w Mrągowie (15.08) i w Lubawie (18.08). Byłem jednym z faworytów biegu w Mrągowie i ponadto obrońcą tytułu z tamtego roku hehe. Udało się !!!

Bieg świetnie zaplanowałem. Pierwsze 4km bardzo spokojne. Trzymałem się z tyłu czołówki. Potem ruszyłem i tak prowadziłem aż do mety. Czas 33min17sek w terenie. Gaz w nogach jeszcze był, ale wiedziałem, że za 3 dni kolejny start. W Lubawie pogoda jak w Gdańsku na MP . Upał, który dał mi znowu we znaki. Bieg zacząłem równe spokojnie, ale sił starczyło tylko do 7km. Zająłem ostatecznie 3 miejsce i stwierdziłem, że w cieple to za dobrze nie biegam. Nic dziwnego, bo większość treningów robiona była albo wcześnie rano albo po 19:00. Teraz treningi sporządzone są pod II Półmaraton Jakubowy, w którym zająłem w tamtym roku 2 miejsce. Wiem, że nie jestem faworytem, ale będę chciał się pokazał z jak najlepszej strony. Czy pobiegnę w granicach 1 godz. 11 min na tak ciężkiej trasie. To już czas pokaże :)  

 

This entry was posted in Bez kategorii. Bookmark the permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>